speccy.pl
Facebook Like


SPECCY.PL

[SPECCY.PL PARTY 2020.1]

[WIKI SPECCY.PL]
Polecamy

Polskie Komputery
KOMITET SPOŁECZNY KRONIKA POLSKIEJ DEMOSCENY
PIXEL HEAVEN 2020
AYGOR
Forum ZX Spectrum
Zawartość panelu chwilowo niedostępna
Archiwum plików ZX Spectrum
Nawigacja
Czyszczenie sprzętu po zakupie
Czyszczenie po zakupie
by RetromaniaK

Wiadomo, że przy zakupie retro sprzętu, nie można przewidzieć co czyha na nas w jego środku. Aukcje tyPU „działał 20 lat temu, kiedy go używałem”, „świeci dioda, więc jest sprawny” w  dużej liczbie przypadków oznaczają po prostu uszkodzony w jakiś sposób sprzęt.

ZX Spectrum +3
Na warsztat bierzemy łatwy przypadek – zakupiony niedawno na eBay ZX Spectrum +3.

Ewentualnie mając łut szczęścia okazuje się, że sprzęt jest rzeczywiście sprawny, no ale na początek i tak należy zrobić jego przegląd i jakieś wstępne czyszczenie. Na tym skupię się w tym artykule.

Przedstawione poniżej działania są opracowane przez mnie, na własny użytek, wykonałem je samodzielnie i zdaję sobie sprawę, że dla niektórych będą dalekie od ideału, ale skuteczność była tutaj priorytetem. Jeżeli ktoś ma inny pomysł na takie działania, to zapraszam do opisania tego w osobnym artykule.

Dodatkowo należy zaopatrzyć się jakieś podstawowe narzędzia i płyny: suche pędzle, sprężone powietrze, izopropanol (alkohol izopropylowy), zestaw śrubokrętów, kilka pojemników.

Osoby początkujące powinny też mieć pod ręką jakiś aparat fotograficzny lub kamerkę, żeby utrwalać sobie poszczególne etapy rozbierania sprzętu – zaręczam, że nic tak nie wkurza jak luźne 2-3 śrubki, które pozostaną po skręceniu całości z powrotem i zastanawianie się gdzie one były wkręcone.

Jednakże najważniejsza w całym procesie jest CIERPLIWOŚĆ, którą możemy oczywiście wspomóc jakimś (bezalkoholowym oczywiście) złocistym napojem. No to zaczynamy.

Kupiony retro komputer, zewnętrznie wyglądający na w świetnym stanie, może kryć w środku różnego rodzaju niespodzianki, w postaci kłębków kurzu, rdzy i generalnie różnego brudu. Na warsztat bierzemy łatwy przypadek – zakupiony niedawno na eBay ZX Spectrum +3.

zin80_01_02_02.jpg
zin80_01_02_03.jpg
zin80_01_02_04.jpg Cierpliwie rozłączamy i rozkręcamy całość do ostatniej śrubki, odkładając je do jakiegoś pojemniczka, żeby ich potem nie szukać pod stołem

Zakładam, że całość została już rozebrana i plastikowa obudowa, klawiatura, folia klawiatury, płyta główna i stacja dysków leżą sobie rozłączone osobno. Przejdźmy teraz do rozbierania klawiatury.

Metody rozbiórki klawiatury są różne dla różnych komputerów. Można zaopatrzyć się w chiński tzw. „wyciągacz” klawiszy, jednakże korzystając z niego należy bardzo uważać – przyda się np. w przypadku Amigi czy C64, ale w przypadku takiego Spectrum +3 próbując szarpać klawisze od góry, można je tylko uszkodzić, ponieważ są zabezpieczone specjalnymi ząbkami. Jedyne co można zrobić to podważać je delikatnie od góry i w tym samym czasie ściskać wspomniane ząbki od spodu, aby klawisz sam wyskoczył. Dodatkowo jest pod nim duża sprężyna, która może odskoczyć przy wyciąganiu klawisza i polecieć sobie spokojnie gdzieś pod stół – szukanie jej potem np. na ciemnym dywanie to tylko niepotrzebne nerwy. Wyciągnięte klawisze i sprężyny wrzucamy sobie do jakichś pojemników. Oglądając fotografie możemy zauważyć też, że w każdym klawiszu jest jeszcze jedna dodatkowa malutka sprężynka dociskowa – nie radzę jej zdejmować, bo na 100% rozciągnie się i po skręceniu całości z powrotem skończy się to na stałe wciśniętym klawiszem. Zostawmy je tak jak są, tylko później uważajmy, żeby sama któraś nie spadła i nie zawieruszyła się podczas mycia, bo kupno i dobór nowej to dramat (wiem coś o tym). Klawisze z dodatkowymi wspornikami traktujemy podobnie, z tym że najpierw wciskamy klawisz i wyciągamy wspornik (delikatnie, żeby nic nie urwać!). Zwracamy też uwagę na te duże sprężyny w różnych klawiszach – mogą się różnić kształtem i naciskiem w zależności od klawisza. W przypadku ZX Spectrum +3 różnią się te przewidziane dla ENTER i spacji.

zin80_01_02_05.jpg
zin80_01_02_06.jpg
zin80_01_02_07.jpg

Po ściągnięciu klawiszy zazwyczaj pokazuje się coś takiego, błeeeee

zin80_01_02_08.jpg zin80_01_02_09.jpg

Przystępujemy do mycia poszczególnych części komputera, zaczynamy od plastikowej obudowy górnej i dolnej. Najpierw można najgorsze miejsca potraktować sprężonym powietrzem i suchym pędzlem, żeby pozbyć się najgorszego kurzu. Potem napełniamy jakąś dość dużą miskę czy wannę letnią wodą z odrobiną płynu do mycia naczyń i bierzemy się za szorowanie. UWAGA! Należy zwracać szczególną uwagę na ważne naklejki czy emblematy w innym kolorze – szorowanie może doprowadzić do starcia farby czy naklejki – należy w tych miejscach postępować DELIKATNIE, żeby ich nie uszkodzić. Do wąskich żeberek w obudowie można użyć starej szczoteczki do zębów – generalnie każdy robi to jak chce, byle pozbyć się dokładnie brudu. Są też osoby, które wkładają obudowy do zmywarki – nigdy tak nie zrobiłem więc nie będę się wypowiadać w tym temacie.

zin80_01_02_10.jpg

Po wymyciu obudowy odkładamy ją do suszenia i lecimy dalej.

Z klawiszami postępujemy podobnie jak z obudową – letnia woda + płyn do mycia naczyń – zanurzamy i szorujemy – tutaj o oznaczenia w zasadzie nie ma się czym martwić, jeszcze mi się nie zdarzyło żeby coś zeszło przy myciu, oczywiście zawsze może być ten pierwszy raz dla jakiejś egzotycznej maszyny, więc dla próby można na początek wziąć jeden klawisz i zobaczyć jak się zachowuje w wodzie z płynem – jeśli coś odchodzi to trzeba to szybko przykleić z powrotem i wtedy pozostaje tylko mycie na sucho. W przypadku ZX +3 klawisze wrzucamy do wody i szorujemy np. szczoteczką do zębów aż zejdzie cały brud oczywiście uważając na te małe sprężynki. Potem suszymy. Jeśli po ususzeniu dalej widać brud to powtarzamy czynności do skutku.

zin80_01_02_11.jpg

Brudną folię klawiatury delikatnie czyścimy lekko nasączonym w izopropanolu wacikiem i od razu osuszamy innym wacikiem. Całość odkładamy do całkowitego wysuszenia po wyczyszczeniu.

zin80_01_02_12.jpg
zin80_01_02_13.jpg

Płyta główna – najpierw usuwamy suchym pędzlem i sprężonym powietrzem najgorszy brud, później pędzlem mocno nasączonym izopropanolem czyścimy dokładnie całość (ruchy pędzlem przypominają malowanie całej płyty płynem). Jeśli ma się odpowiednie środki, to można całą płytę po prostu zanurzyć w naczyniu z izopropanolem i tak ją czyścić lub skorzystać z myjki akustycznej jeśli mamy do niej dostęp. Czynność powtarzamy do skutku, uważając oczywiście, żeby nic nie urwać. Szyny rozszerzeń dodatkowo dokładnie czyścimy patyczkiem nasączonym izopropanolem, żeby rozszerzenia działały jak powinny.

18.jpg
23.jpg
24.jpg

Szyny rozszerzeń dodatkowo dokładnie czyścimy patyczkiem nasączonym izopropanolem

20.jpg

Plastikowe duże części wewnętrzne jak podstawa klawiatury traktujemy podobnie jak obudowę – woda + płyn do mycia naczyń. Metalowe ekrany czyścimy z ewentualnej rdzy, można je też pomalować jakimś lakierem antykorozyjnym, jeśli jest taka potrzeba (poradniki w Internecie).

Konserwacja stacji dyskietek to temat na inny artykuł, nie będziemy się na niej tutaj skupiać, na pewno trzeba ją nasmarować i na 99% wymienić pasek, ale to już jednak czynności wymagające odrobiny większego doświadczenia. Teraz odkręćmy tylko plastikowy front i potraktujmy go jak zwykle wodą z płynem do mycia naczyń.

zin80_01_02_18.jpg

Konserwacja stacji dyskietek to temat na inny artykuł

To by było na tyle, jeśli chodzi o czyszczenie, możemy teraz na spokojnie wszystko wysuszyć i zabierać się za składanie.

Na początek dokładnie sprawdzamy czy wszystko na pewno jest suche. Przy składaniu postępujemy podobnie jak przy rozkładaniu, można posiłkować się zrobionymi wcześniej zdjęciami, każda śrubka i część musi z powrotem trafić na swoje miejsce, trzeba uważać, żeby nie doprowadzić do jakiegoś zwarcia, np. pozostawionym gdzieś luźno kabelkiem itp. Po poskładaniu możemy załączyć całość i sprawdzić czy działa.

W podobny sposób możemy potraktować zasilacz (o ile jest rozbieralny, w Spectrum’ach akurat jest) i również odpowiednio go wyczyścić.

Teraz, jeśli po takim załączeniu wszystko działa to można z podwójną satysfakcją rozsiąść się przed retro i po prostu zacząć używać, mając w świadomości, że nic nam nie wylezie ze środka komputera na rękę, jeśli położymy ją na klawiaturze :D.

Jeśli nie działa to cóż, trzeba wziąć się za lutownicę i grzebać, czego nie życzę oczywiście nikomu ;) Od razu gonimy też na speccy.pl i pytamy co robić tamtejszych specjalistów – kto pyta, nie błądzi.

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?